Do Serca Silvretty

Alpy oprócz tysiąca pieszych szlaków  turystycznych oferują również niezliczoną ilość doskonale przygotowanych dróg, którymi możemy wygodnie dotrzeć na górskie przełęcze. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w fantastyczną książkę „Alpy- 50 najpiękniejszych tras przez przełęcze”, której autorem jest Dieter Maier. Książka jak mówi sam jej tytuł opisuje 50 tras biegnących poprzez przełęcze wraz z opisem atrakcji najbliższego regionu i stała się dla nas prywatnym przewodnikiem po Alpach.

Na pierwszej stronie znajduje się sprytna mapka z ponumerowanymi przełęczami , a my po każdej podróży zakreślamy miejsca , w których byliśmy, na dzień dzisiejszy przejechaliśmy przez 18 przełęczy więc jeszcze trochę nam zostało.

Alpejskie serpentyny

Podróżując z psem poruszamy się samochodem i będąc w Alpach nie wyobrażamy sobie sytuacji , aby nie skorzystać z możliwości przejechania się krętymi górskimi drogami, wijącymi się pośród trzy i czterotysięczników.

Spędzając wakacje w St. Anton am Arlberg postanowiliśmy połączyć trekking z jazdą samochodem  i wybraliśmy się do serca Silvretty. Trasa Silvretta-Hochalpenstrasse jest jedną z najpiękniejszych ( dla mnie druga po Glocknerstrasse ) wysokoalpejskich tras Austrii i łączy ze sobą dwie potężne doliny Montafon i Paznaun. W najwyższym punkcie przełęczy na wysokości 2036 m npm usytuowane jest piękne zaporowe jezioro Vermuntsee, a nad jeziorem wznosi się majestatyczny Piz Buin o wysokości 3312 m npm. Krajobraz otaczający przełęcz Bielerhohe to kompozycja soczystej zieleni, skał i lodowców. Jest czym nacieszyć oczy.

Widok na wijącą się drogę.

Silvretta- Hochalpenstrasse rozpoczyna się w miejscowości Partenen ( możliwa oczywiście pętla w drugą stronę, ja opisuję trasę zgodnie z kierunkiem jakim jechaliśmy). Dzięki 30 zakrętom trasa pokonuje 1000 m przewyższenia. Część trasy biegnie wzdłuż brzegów jeziora skąd można podziwiać już przepiękne panoramy. Nad jeziorem na dużym parkingu zostawiamy samochód i udajemy się w góry. Na parkingu może być kłopot ze znalezieniem miejsca więc polecamy udać się tam we wczesnych godzinach rannych.

Nas jeziorem
Jezioro zaporowe
Jezioro zaporowe

 Możliwości górskich wycieczek jest kilka, jak chociażby obejście całego jeziora. My wybieramy wariant bardziej ambitny i doliną Ochsental podchodzimy do leżącego na wysokości 2443 m npm schroniska Wiesbadener. Szlak prowadzący do schroniska początkowo biegnie wzdłuż jeziora. Jest to wygodna ścieżka i niestety na tym odcinku trochę zatłoczona. Rzesze turystów wybierają opcję spacerową wokół jeziora. Po pewnym czasie szlak odbija w lewo i kieruje się wgłąb doliny. Tutaj jest już spokojnie, a towarzyszami podróży są alpejskie krowy i wszechobecne „krowie placki”:). Trzeba uważać zwłaszcza idąc z psem, który lubi używać naturalnych perfum.

Droga jest nadal bardzo wygodna , trochę pnie się w górę ale nie wymaga wybitnej kondycji. Poza tym idąc doliną Ochsental zwracamy raczej uwagę na pojawiające się zewsząd alpejskie kolosy, a nie na przyśpieszony oddech. Fakt, oddech może przyśpieszyć ale myślę, że bardziej z wrażenia niż wysiłku. Idąc w kierunku schroniska coraz bardziej zbliżamy się do Piz Buin i lodowców Ochsentaler i Vermunt. 

Wędrując wzdłuż górskiego potoku możemy obserwować jeszcze jedno ciekawe zjawisko , a mianowicie przybieranie ilości wody w potoku na skutek topniejących lodowców. Rano potok był spokojnym , cichym strumyczkiem, a popołudniu niczym wezbrana rzeka podczas powodzi. No i ten charakterystyczny kolor wody. Trzeba to koniecznie zobaczyć.

Po około 2,5 godziny marszu docieramy do schroniska, gdzie na wyciągnięcie ręki mamy nieskończoną ilość szczytów. Siedzimy i patrzymy. Na tarasie , przez lornetki ludzie obserwują poczynania wspinaczy w skalnych ścianach.  Część z nich, obwieszona sprzętem i kilogramami lin wraca ze wspinaczki na nocleg do schroniska. Otoczenie schroniska ma już typowo wysokogórski charakter. Zieleń ustąpiła miejsca lodowcom i skałom.

Po chwilowym odpoczynku tą samą drogą wracamy na parking.

Dochodząc do jeziora obchodzimy je z drugiej  strony i dzięki temu obeszliśmy je dookoła. Na parkingu nie ma już śladu po rannym tłumie i z daleka widzimy już tylko nasz osamotniony pojazd. Okazało się , że nie wpisał się w żadne wyznaczone miejsce parkingowe, ponieważ rano wszyscy parkowali tam gdzie było wolne niekoniecznie przestrzegając narysowanych linii.

PRAKTYCZNIE:

  • Silvretta-Hochalpenstrasse ma długość 89 km, nachylenie na odcinku Bludenz-Bielerhohe to 10%, na odcinku Bielerhohe- Pianz 11%
  • Na odcinku Partenen – Bielerhohe jest to trasa płatna 15 Euro za samochód, obowiązuje na nim zakaz wjazdu dla pojazdów z przyczepami i można się nim poruszać od 1.06- 15.11
Mapka z książki „Alpy. 50 najpiękniejszych tras przez przełęcze” Dieter Maier.

– parking przy jeziorze bezpłatny, przy parkingu znajdują się restauracje i sklepy z pamiątkami

– trasa do schroniska Wiesbadener to około 2,5 h marszu, droga powrotna podobnie

Please follow and like us: