Koziarz- zachodem słońca malowany

Koziarz leży trochę na uboczu, niby to Beskid Sądecki ale już prawie Gorce. Taka niepozorna góra wyrastająca wprost z doliny Dunajca w okolicach Tylmanowej. Właśnie w tym miejscu Dunajec stanowi wyraźną granicę pomiędzy Gorcami i Beskidem Sądeckim, a wąski most łączy ze sobą te dwa światy. Koziarz nie jest ani bardzo wysoki ani popularny. Zarówno w nieodległych Gorcach jak i w Beskidzie Sądeckim istnieje wiele bardziej obleganych i znanych szlaków na które wędrują tłumy. Po co w takim razie iść na Koziarz skoro w okolicy mamy do wyboru niezliczoną ilość ścieżek w różnych pasmach, miliony panoram na 4 strony świata czy schroniska w których można przysiąść i odpocząć po trudzie wędrówki? A po to aby o zachodzie słońca napawać się „milion pierwszą” panoramą na Tatry, Gorce i Pieniny , po to aby pobyć w ciszy i wsłuchiwać się w przyrodę i po to aby popatrzeć na  Dunajec wijący się szeroką doliną. Myślę, że to wystarczające powody aby udać się w zachodnią część Beskidu Sądeckiego.

Pierwszy raz na Koziarzu byliśmy jesienią 2017 roku , chwilę po tym jak George stał się członkiem naszej rodziny. Była to jego pierwsza wyprawa w góry więc nie szaleliśmy z ilością kilometrów. Oczywiście psiak poradził sobie świetnie i widać było, że wędrowanie sprawiało mu mnóstwo radości. Nowe środowisko, nowe zapachy , nowe doświadczenia. 

Pierwszy górski spacer George

Na Koziarz wracaliśmy jeszcze dwukrotnie ponieważ tak samo jak w przypadku Eliaszówki (http://www.szlakiemitropem.com/eliaszowka/#more-3956), dopiero za trzecim razem w pełni odkryliśmy to, co widokowo ma do zaoferowania ta tylko z pozoru niczym niewyróżniająca się góra. Każde podejście było inne. Inna pora roku, różne towarzystwo i zmienna pogoda ale mogę zapewnić, że zawsze warto było tam iść.

Jesienna Tylmanowa
Spacer na Koziarz zimą

Za każdym razem startowaliśmy z Tylmanowej , z której wiedzie niezbyt długie ale jednocześnie dość konkretne podejście. Samochód najbezpieczniej zostawić na parkingu znajdującym się przy drodze nr 969 naprzeciwko mostu na Dunajcu. Dokładnie w tym miejscu rozpoczyna się zielony szlak na Koziarz. Co bardziej odważni mogą przejechać przez wąski mostek i podjechać wyżej. Trzeba „przedrzeć” się pomiędzy gospodarstwami i zaparkować na wąskim poboczu, tam gdzie akurat zmieści się auto, najczęściej będą to jakieś chaszcze, bo nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych. Tak czy tak początkowy fragment zielonego szlaku wiodący pomiędzy zabudowaniami Tylmanowej można pokonać pieszo lub jadąc samochodem. Po zaparkowaniu nad potokiem jeszcze kawałek podchodziliśmy wąską asfaltową dróżką, minęliśmy ostatni zamieszkały dom , przekroczyliśmy strumyk i rozpoczęliśmy zdobywanie wysokości. Pierwsze podejście przez las było dość strome i w mojej ocenie był to najtrudniejszy fragment całej trasy. Na szczęście nie trwało specjalnie długo i szybko wychodząc z lasu znaleźliśmy się na widokowej polanie , na której stała urocza drewniana chatka.

Pierwszy przystanek
Uroczy domek
Chatka w letniej odsłonie

W tym miejscu widoki, zadyszka i podniesiony puls wymusiły na nas przerwę w wędrówce. Odpoczywając przyglądaliśmy się dolinie Dunajca i stokom Gorców.

Siedzimy i podziwiamy
Letnie widoki na dolinę Dunajca
W drodze na Koziarz- jesień

Chwila oddechu i przyszła pora aby ruszać dalej w kierunku szczytu. Kolejny etap spaceru to w dalszym ciągu droga przez las , było już łagodniej niż na samym początku ale jednak ciągle w górę.

Leśna droga na Koziarz
Leśna droga zimą
Zaraz skończy się las

Od czasu do czasu po lewej stronie odsłaniały się widoki na Tylmanową i Gorce. Panoramy ładne ale to co najlepsze wciąż było przed nami.

Już jest pięknie ale to nie wszystko
Jesienne widoki

Wspomnę, że nasza czerwcowa wycieczka miała miejsce dość późnym popołudniem więc dodatkową atrakcją był spektakl światła i cienia. Chwilowo las się skończył i stanęliśmy na widokowej Polanie Kolebisko, a naszym oczom ukazał się absolutnie czarujący widok na Tatry. Rozległe zielone pola , w oddali Pieniny i całe pasmo Tatr oświetlane powoli chylącym się ku zachodowi słońcem.

W popołudniowym słońcu
Widoki z Polany Kolebisko
Tatry i Pieniny

Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie spędzili tam dłuższej chwili. Koniecznością było utrwalenie tych krajobrazów na fotografiach. Zimowa wędrówka odbywała się we mgle więc tym razem byliśmy bardzo mile zaskoczeni mogąc zachwycać się takim pejzażem.
Z polany mogliśmy również zobaczyć cel naszej wędrówki czyli wieżę widokową na Koziarzu górującą nad lasem.

George ma dzień psa
Cel naszej wędrówki

Nasyceni krajobrazami ruszyliśmy najpierw w kierunku Jaworzyny i dalej szczytu. Po około 10 minutach dotarliśmy do skrzyżowania szlaków zielonego i żółtego. Skręciliśmy w lewo i kontynuowaliśmy marsz zgodnie z żółtym oznakowaniem. Od szczytu Koziarza dzielił nas może jakiś kilometr. Przeszliśmy obok szlabanu , marszerowaliśmy rozległym terenem i zerkaliśmy na widoczne w oddali zabudowania Nowego Sącza i okolic.

Widoki w kierunku Kotliny Sądeckiej

Po chwili dotarliśmy do ostatniego leśnego fragmentu trasy będącego jednocześnie ostatnim podejściem na szczyt. Kilka kroków, więcej schodów i znaleźliśmy się na wieży widokowej. Koziarz położony jest w zachodniej części pasma Radziejowej , a jego wysokość to 943 m npm. Objęty jest strukturami Popradzkiego Parku Krajobrazowego.

A tutaj jeszcze zimowy szlak
Pod wieżą widokową
Miejsce na ognisko na szczycie Koziarza

Choć nie najwyższy w okolicy, to dzięki usytuowanej na szczycie drewnianej wieży widokowej oferuje przepyszne panoramy. I tutaj powiem, że warto było po pracy wsiąść w auto, złapać lekką zadyszkę i znaleźć się na szczycie. Widoki zapierały dech w piersiach. Śmiało zaliczam je do moich Top 10 miejsc Beskidu Sądeckiego. A teraz te fantastyczne panoramy! I tak: na południu majestatyczny skalny mur Tatr od Łomnicy po Banówkę, Pieniny i Magóra Spiska, na zachodzie Gorce.

Tatry Wysokie
Całe pasmo Tatr
Tatry jesienią
Gorce
W oddali Gorc, po drugiej stronie Dunajca

Bardziej na północny- zachód wyrastały wierzchołki Beskidu Wyspowego z Ćwilinem i Mogielicą, a w oddali majaczyła Babia Góra.

Widok na Beskid Wyspowy z Mogielicą

Północ to widoki w kierunku Łącka i doliny Dunajca

W kierunku Łącka

A na wschodzie u podnóża Pasma Radziejowej rozciągała się Kotlina Sądecka z zabudowaniami Starego i Nowego Sącza. Nad Doliną Popradu wznosiło się Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Dalszy plan to Góry Grybowskie z Jaworzem (http://www.szlakiemitropem.com/jaworze-na-granicy-dwoch-beskidow/ ) i szczyty Beskidu Niskiego.

Beskid Sądecki, Góry Grybowskie i Beskid Niski

Tak patrzyliśmy i patrzyliśmy , aż w końcu z wieży przegonił nas zimny wiatr i zapadający zmrok.

Ciężko oderwać wzrok
Jak tu pięknie

Powrót na parking tą samą drogą. Początek przy mocno już zachodzącym słońcu, a końcówka w totalnej ciemności.

Tatry w promieniach zachodzącego słońca
Ostatnie promienie słońca

PRAKTYCZNIE:

  • start wycieczki z Tylmanowej, miejscowość leży przy drodze nr 969
  • bezpłatny parking znajduje się przy drodze nr 969 naprzeciwko wąskiego mostu na Dunajcu, można próbować podjechać zgodnie z zielonymi znakami szlaku turystycznego i „porzucić” auto na dziko ale napewno nie ma wyżej wyznaczonych miejsc parkingowych
  • szlaki: Tylmanowa- rozdroże pod Błyszczem ( zielony, 1,40 h); rozdroże pod Błyszczem – Koziarz ( żółty, 0,25h), powrót tymi samymi szlakami
  • czas: 3,30 h (całość trasy w dwie strony, z przerwami na fotografowanie); dystans 10,20 km; wznios 592 m


Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.