Wodospad Skok

Jak powszechnie wiadomo Słowacy zamykają swoje tatrzańskie szlaki turystyczne dnia 1.11. Czy w związku z tym jest po co jechać do sąsiadów zimą? Owszem… jest, ponieważ Tatry nie są zamknięte całkowicie. Swobodnie można poruszać się do wysokości schronisk (wyjątek stanowi Chata pod Rysami ). Na stronie Horskiej Zachrannej Służby ( HZS), która jest odpowiednikiem TOPR działającego w Tatrach Polskich znaleźć można dokładne informacje gdzie wolno nam wędrować zimą , a gdzie nie. Dla zwolenników polskojęzycznych stron te informacje dostępne są również tutaj (http://tatry.info/przewodnik/faq/porady00.html).Osobiście bardzo polecamy zimowe wędrowanie z psem po słowackich Tatrach. Mamy tam duży wybór niedługich wycieczek, które nie wymagają od nas jakiegoś nadzwyczajnego przygotowania , a jednocześnie pozwolą z bliska poczuć zimowy klimat wysokich gór. Dzisiaj  porywamy Was do Doliny Młynickiej i pod Wodospad Skok.

Szlakiem prowadzącym do Wodospadu Skok wędrowaliśmy dwa razy: w listopadzie i w styczniu. Różnica czasowa nieduża , a widoki i warunki na szlaku zgoła inne. Tak czy tak opisywany szlak jest odpowiedni do wędrówek o każdej porze roku. Wodospad Skok to wodospad na potoku Młynica w Dolinie Młynickiej leżącej w słowackich Tatrach Wysokich. Nazwa wodospadu pochodzi od słowa skok, które w języku słowackim i w gwarze podhalańskiej oznacza wodospad. Może być też tłumaczone jako: próg skalny, uskok, spiętrzenie. Nasz wodospad ma wysokość około 25 m i najbardziej efektowny jest na początku tatrzańskiego lata czyli w czerwcu, ponieważ wyrzuca on wtedy średnio 880 litrów wody na sekundę. Przerażające wrażenie wywierał podczas wielkiej powodzi w 1958 roku, gdy spływało nim ok. 30 tys. litrów wody na sekundę, a woda ta toczyła olbrzymie kamienie. Zimą może zdarzyć się, że wędrując do wodospadu wcale go nie zobaczymy ponieważ będzie zamarznięty i schowany pod śniegiem.

Wodospad Skok

Miejscem startu naszej wycieczki było Štrbskie Pleso/ Szczyrbskie Plesso położone na wysokości 1346 m npm. Na dużym parkingu usytuowanym przy stacji elektriczki (słowacka kolejka kursująca pomiędzy Popradem , a Wysokimi Tatrami) zostawiliśmy samochód, obraliśmy szlak żółty i pierwsze kilkanaście minut wycieczki spędziliśmy wędrując wygodnym chodnikiem wokół jeziora. Panorama na szczyty otaczające Szczyrbskie Jezioro była przepiękna. O każdej porze roku jest tutaj inaczej i niepowtarzalnie.

Nad Szczyrbskim Plesem
Solisko
Szczyrbskie Pleso
Jesienne Szczyrbskie Pleso

Spacerując, mogliśmy podziwiać ponad 20 tatrzańskich szczytów, z Soliskiem, Szczyrbskim Szczytem i Granią Baszt na pierwszym planie. Szczyrbskie Pleso jest miejscem bardzo popularnym turystycznie zarówno zimą jak i latem. W zimie jest to centrum wielu sportów zimowych, latem zaś węzłem szlaków turystycznych, którymi można udać się między innymi na: Rysy, Krywań, Koprowski Szczyt i w wiele innych miejsc. Szczyrbskie Jezioro często jest również celem samym w sobie ponieważ jest pięknie położone , a wokół  tak jak wspomniałam wcześniej prowadzi wygodna spacerowa ścieżka więc widoki można podziwiać bez żadnego wysiłku. Trzeba brać pod uwagę to, że nad jeziorem sami nie będziemy i może zdarzyć się konieczność spędzenia chwili czasu w tłumie. Brzmi tak średnio ale da się przeżyć. 

Widoki wokół Szczyrbskiego Jeziora
Widoki wokół Szczyrbskiego Jeziora ale co się tutaj dzieje!

Po chwili żółty szlak odbił  w prawo od jeziora i doprowadził nas do miejsca startu wyciągów krzesełkowych na Solisko. Do tego miejsca głównie towarzyszyli nam narciarze zmierzający w kierunku kolejki. Pod wyciągi można również dojachać samochodem co uczyniliśmy będąc na wycieczce w listopadzie. Szlak minął dolną stację wyciągu , skierował się w las i tutaj mięliśmy już spokój. Ścieżka miarowo ale niezbyt nachalnie pięła się w górę. Szliśmy sobie spokojnie i rozglądaliśmy się po okolicy.

Dolina Młynicy
George na szlaku
Pierwsze widoki na żółtym szlaku, Dolina Młynicy
Ta sama ścieżka jesienią

George merdał ogonem, węszył i cieszył się spacerem, a nas bardzo cieszyło jego zachowanie ponieważ zimowa wyprawa do wodospadu była jedną z pierwszych jego wycieczek, a napewno pierwszą w Tatrach. George był u nas dopiero kilka miesięcy i widzieliśmy jak zmienia się mając swój własny dom. Podczas tego spaceru był również pierwszy raz w restauracji:):):). 

Pierwsze Tatrzańskie wędrówki George
Na szlaku do Wodospadu Skok
Chwila odpoczynku

Szlak do Wodospadu Skok nawet zimą nie jest zbyt wymagający, pod warunkiem , że np. nie ma jakiegoś oblodzenia bo wtedy wszystko diametralnie się zmienia. Wspominaliśmy o tym przy okazji  opisu trasy do Zielonego Stawu (.http://www.szlakiemitropem.com/cztery-pory-roku-nad-zielonym-stawem-kiezmarskim/). Wracając do dzisiaj opisywanej wędrówki, to szlak  prowadził dolną częścią Doliny Młynickiej, którą otaczają majestatyczne szczyty. Dolina Młynicka ma około 6 km długości i powierzchnię około 5,8 km2. Dolna część doliny jest zalesiona , a powyżej Wodospadu Skok krajobraz zmienia się w surowy i skalisty. Przez dolinę płynie Młynicki potok, który jest dopływem Popradu.

Młynicki potok
Młynicki potok

Ścieżka wznosiła się i opadała ale ogólnie miała charakter raczej spacerowy. Widoki towarzyszyły nam właściwie od samego początku. Stoki Soliska, Szczyrbski Szczyt i Grań Baszt to wierni kompani podczas całej wyprawy.

Gra światła i chmur
W drodze do wodospadu
Widoki na trasie

Odwracajac wzrok widzieliśmy Nižne Tatry z Chopokiem na pierwszym planie. Szlak był dobrze przetarty, ale w tym miejscu należy zaznaczyć kolejny już raz , że tak wygodny był tego właśnie dnia , jaki był następnego nie wiem. Warunki w górach zmieniają się bardzo szybko i to, że my przeszliśmy go np. bez raczków nie oznacza, że zawsze tak będzie. 

Widoki na południe
Widoki na Nižne Tatry
Nižne Tatry

Wędrując w kierunku wodospadu na otaczających stokach mieliśmy okazję obserwować zmagania skitourowców i właściwie tylko ich mijaliśmy. Tutaj mała uwaga: w zimie często szlak pieszy staje się również szlakiem narciarskim więc trzeba być czujnym. Po około 1,50 h dotarliśmy do Skoku , którego „nie było” – taka niespodzianka. Wodospad był skuty lodem i przysypany grubą warstwą śniegu. Będąc w tym miejscu jesienią wodospad był i miał się całkiem nieźle. Podczas jesiennej wycieczki towarzyszyła nam Pandora czyli mieliśmy husky- beaglowy zaprzęg, który w górskich warunkach sprawdził się wyśmienicie.

Przy wodospadzie
George
Pliesko pod Skokom
Otoczenie Wodospadu Skok w listopadzie

Jeżeli będziemy w okolicach wodospadu Skok w innej porze niż zimowa nad niewielkim stawkiem ( Pliesko pod Skokom) możemy zrobić sobie przerwę na małe co nieco i podziwianie okolicy. Zimą siłą rzeczy zarówno stawu tak jak i wodospadu prawdopodobnie nie będzie:). Jesienne słońce i chmury stworzyły nam niezwykły spektakl, na który można było patrzeć i patrzeć , przynajmniej do czasu kiedy nie skończyła się gorąca herbata….

Spektakl
Cuda natury
Światłocienie
Mgła w Tatrach

W tym miejscu zakończyliśmy nasz spacer ponieważ od 1.11 nie wolno nam iść dalej , szlak jest zamknięty. Powrót tą samą drogą, w dół jakąś godzinkę.

Tatrzański zachód słońca
Nad Szczyrbskim Plesem

Wędrówkę zakończyliśmy szybkim obiadem w hotelu FIS gdzie bez problemu do restauracji weszliśmy z psem. Było to dla nas trochę stresujące  ponieważ w restauracji z George byliśmy pierwszy raz i nie wiedzieliśmy czego się po nim spodziewać w miejscu pełnym ludzi i żarcia ale chłopak zachowywał się wzorowo. Był bardzo grzeczny i odpoczywał sobie pod stołem. Kto mógł ten skosztował pysznego grzanego wina, idealnego na chłodny dzień.

Ozdoby w Szczyrbskim Plesie
Wschód słońca na Tatrami, widok z Velkej Łomnicy
Wschód słońca nad Łomnicą, widok z Velkej Łomnicy

Jak widać zima nie jest przeszkodą aby wybrać się w góry, nawet te trochę wyższe. Przy krótszym dniu i niższych temperaturach trasa musi być odpowiednio dobrana. Sprawdzajcie również warunki ponieważ łatwy szlak przy niesprzyjającej aurze może nas na dobre zniechęcić do zimowych wypadów, a po co , skoro zimą może być zjawiskowo i cudownie. Tatry Słowackie oferują mnóstwo możliwości na kilkugodzinne , komfortowe i piękne zimowe spacerowanie.

PRAKTYCZNIE:

  • dojazd do Szczyrbskiego Plesa Drogą Wolności z Łysej Polany. tzw. „cesta slobody” , która biegnie po południowej stronie Tatr od Łysej Polany do Szczyrbskiego Jeziora, na początku oznaczona nr 67, za Tatrzańską Kotliną skręca w prawo w drogę nr 537
  • auto zostawione na centralnym parkingu przy stacji elektriczki w Szczyrbskim Plesie, w zimie parking bezpłatny, latem 6 euro za dzień, płatność w automacie, tylko euro. Dostępne są również parkingi położone wyżej, bliżej wyciągów narciarskich ale tam ceny są wyższe ( około 10 euro za dzień)
  • szlak żółty : do Wodospadu Skok 1,40h, w dół 1,30h
  • czas: 3,30h, dystans: 12 km w dwie strony, wznios: 361 m
  • psiolubne restauracje ( informacje ze stycznia 2018 i stycznia 2020): restauracja w Hotelu Fis:https://www.tmrhotels.com/hotel-fis/sk/gastronomia/ i restauracja Furkotka :http://furkotka.sk/
  • polecimy również psiolubny nocleg Pension Biela Voda Pensjonat położony w Velkej Łomnicy, zaledwie 8 km od Tatrzańskiej Łomnicy. Właściciele kochają psiaki, posiadają 2 suczki husky, opłata za psiaka 3 euro/ doba, http://www.penzionbielavoda.sk/

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.