Główną granią Małej Fatry

Główną granią Małej Fatry

Małą Fatrę odkryliśmy kilka ładnych lat temu. Może 6, może 7, dokładnie nie pamiętam. Wybraliśmy się wtedy na Południowy Gruń i sławetne podejście nas dobiło. Widok plecaka toczącego się w dół, błotne zjazdy i używanie gałęzi do asekuracji nie powstrzymały nas przed zdobyciem szczytu. Pomimo średniej pogody widok nas zaczarował i powędrowaliśmy w stronę Chleba. Tam również nie obyło się bez niespodzianek. Na puszce z jedzeniem dla Bossa rozcięłam lewą rękę, potem zaczęło padać i wycieczkę zakończyliśmy zjazdem kolejką do Vratnej. Pomimo kiepskiego zbiegu okoliczności, średnich warunków pogodowych i raczej niezbyt zachęcającego „pierwszego poznania” zauroczenie pozostało, a Mała Fatra siedziała nam w głowach i wierciła dziurę w brzuchu. W końcu doczekaliśmy „łaskawości” Janosika i ruszyliśmy na szlaki wcale nie takiej „małej” Małej Fatry. Zapraszamy na spacer w chmurach i ponad jesiennymi mgłami główną granią Małej Fatry.

Zobacz więcej