Śnieżne Kotły z „lotu ptaka”

Śnieżne Kotły z „lotu ptaka”

Po dość wyczerpującym okresie bez możliwości dłuższych wyjazdów doczekaliśmy się urlopu i wróciliśmy w Karkonosze. Spędzając czas na szlaku w tygodniu stwierdziliśmy, że to dobra okazja do odwiedzenia popularnych, bardzo malowniczych ale jednocześnie zatłoczonych i obleganych miejsc, w które nie wybralibyśmy się w sezonie. Nie raz zapewne wpadły Wam w ręce zdjęcia „sznura” turystów w drodze na Śnieżkę czy też tłumu w okolicach Domu Śląskiego. Podobnie wyglądają rejony Wodospadu Kamieńczyka czy Szrenicy i szlaku nad Śnieżnymi Kotłami. Przyznacie, że taka „ reklama” nie zachęca do wędrówki i plasuje wycieczkę na miejscu raczej tych „nie lubianych”, zwłaszcza jeżeli chcemy zabrać ze sobą psiaka. Do tej pory omijaliśmy te miejsca szerokim łukiem ale mając w pamięci jak tam jest pięknie i będąc w Karkonoszach poza sezonem zdecydowaliśmy powędrować jednym z bardziej popularnych szlaków. Dzisiaj zabieramy Was ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę nad Śnieżne Kotły i jeszcze dalej…

Zobacz więcej

Skalny Stół- poza karkonoskimi klasykami

Skalny Stół- poza karkonoskimi klasykami

Karkonosze, Karkonosze !!!! Niewątpliwie te góry mają w sobie coś niezwykłego. Nie wiem co, ale przyciągają nas jak magnes. Widokami, klimatem, atmosferą albo to Liczyrzepa czyli Duch Gór złowił nas w swoje sidła. Nie było jak do tej pory roku żeby nie wędrować szlakami po gołoborzach i podziwiać jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne panoramy. Trakty pomiędzy Szrenicą a Śnieżką znamy już chyba na pamięć, tak samo jest z wieloma szlakami dojściowymi do czerwonego łączącego wymienione wcześniej dwa wierzchołki. Pomyślicie pewnie, że nie ma sensu kolejny raz wracać w te strony. Otóż sens jest bo Karkonosze oprócz utartych szlaków, wydeptanych jak klepisko (choć i tak pięknych) oferują wiele miejsc leżących gdzieś na uboczu i oferujących np. widok na Śnieżkę zupełnie inny niż ten znany z większości zdjęć i folderów reklamowych. Czy Śnieżka może w ogóle wyglądać inaczej? Może!!! A skąd? Ze Skalnego Stołu. Zapraszamy zatem na ten ciekawy, piękny, urozmaicony i czasem trochę wymagający szlak!

Zobacz więcej

Karkonosze- do źródeł Łaby

Karkonosze – do źródeł Łaby

Przynajmniej raz w roku odwiedzamy Karkonosze. Powodów jest kilka. Po pierwsze w miarę swobodnie możemy wędrować tam z psem. Po drugie w mojej opinii, góry te oferują niezwykłe i niepowtarzalne widoki, a po trzecie licznie wytyczone szlaki dają ogromne możliwości wyboru tras, które można przemierzać godzinami. Karkonosze szczególnie przypadły nam do gustu jesienią i w zimie. W tym roku padło na późne lato lub jak kto woli wczesną jesień:). Tak czy tak ekscytacja rosła w miarę zbliżania się dnia wyjazdu, być może wynikało to z tego, że bardzo stęskniliśmy się za karkonoskimi panoramami. Mając już pewne „doświadczenie” w wędrowaniu po krainie Liczyrzepy tym razem wybraliśmy się na szlaki do naszych południowych sąsiadów. Odwiedziliśmy całkiem nowe dla nas miejsca jak i mieliśmy okazję zerknąć na znane tereny z zupełnie innej perspektywy. Był zachwyt, czasem zdziwienie i drobne rozczarowanie jak widać zakątek Ducha Gór jest pełen niespodzianek!

Zobacz więcej

Zimowe wejście na Śnieżkę

Zimowe wejście na Śnieżkę

Jak wiecie w tym roku realizujemy projekt Korony Gór Polski z psem i kolejnym szczytem zdobytym w ramach właśnie tej inicjatywy jest Śnieżka. Osobiście mam bardzo mieszane uczucia co do tej góry. Z jednej strony będąc w Karkonoszach zawsze na nią wchodzę, podczas jednego z wyjazdów zdobyłam ją dwa razy, a z drugiej strony szczerze jej nienawidzę. Śnieżka jest najwyższym szczytem Karkonoszy i Sudetów a jej wysokość to 1602m npm ( wg najnowszych wyliczeń wysokość szczytu to 1603, 296 m npm). Śnieżka jest też najwybitniejszym szczytem w Polsce i jej wybitność to 1203 m. Szczyt góruje nad Kotliną Jeleniogórską, a widoczność z wierzchołka przy sprzyjających warunkach może sięgać nawet 200 km.

Zobacz więcej

Karkonoski spektakl

Karkonoski spektakl

W tym roku jesień jest szczególnie łaskawa jeżeli chodzi o piękną pogodę, rozpieszcza nas na maksa i dlatego też korzystamy z tej możliwości ile się da. Przedłużony weekend i obiecująca prognoza sprawiły , że pognaliśmy w nasze ukochane Karkonosze. Dla niektórych właśnie tutaj , a konkretnie od schroniska Samotnia zaczęła się prawdziwa fascynacja i przygoda z górami. Decydując się na wyjazd w ostatniej chwili mieliśmy trochę kłopot ze znalezieniem noclegu w Karpaczu ale oczywiście nie był to powód, dla którego wyjazd mógłby się nie odbyć. Zatrzymaliśmy się w pobliskim Staniszowie z dala od zgiełku i tłumów, które zmierzały w stronę kurortu. Dodatkowo z okien naszego pałacyku mogliśmy podziwiać widok na staw i piękne starodrzewie, a porannemu spacerowi z psem towarzyszyły dźwięki wydawane przez ptactwo zamieszkujące  okoliczne zarośla.

Zobacz więcej