Osnica- w cieniu Stoha i Rozsutca

Osnica- w cieniu Stoha i Rozsutca

Mała Fatra to przepiękny zakątek. Przekonaliśmy się o tym nie raz, ale mieliśmy trochę przerwy w wędrowaniu po tamtejszych szlakach. Postanowiliśmy nadrobić zaległości i udaliśmy się w krywańską czyli tą bardziej popularną i skalistą część Małej Fatry. Odpuściliśmy sobie najbardziej oblegane rejony głównej grani małofatrzańskiej czy też okolice Wielkiego Krywania, będącego najwyższym szczytem tego pasma i wybraliśmy leżącą w cieniu Stoha i Velkego Rozsutaca – Osnicę. Taki niepozorny, przycupnięty na uboczu szczyt ale niczym nie ustępujący swoim sławnym sąsiadom. Oferuje przepiękne panoramiczne widoki na pasma słowackich gór, a niewątpliwą przewagą jest fakt, że tymi krajobrazami można delektować się w samotności.

Zobacz więcej

Loading

Główną granią Małej Fatry

Główną granią Małej Fatry

Małą Fatrę odkryliśmy kilka ładnych lat temu. Może 6, może 7, dokładnie nie pamiętam. Wybraliśmy się wtedy na Południowy Gruń i sławetne podejście nas dobiło. Widok plecaka toczącego się w dół, błotne zjazdy i używanie gałęzi do asekuracji nie powstrzymały nas przed zdobyciem szczytu. Pomimo średniej pogody widok nas zaczarował i powędrowaliśmy w stronę Chleba. Tam również nie obyło się bez niespodzianek. Na puszce z jedzeniem dla Bossa rozcięłam lewą rękę, potem zaczęło padać i wycieczkę zakończyliśmy zjazdem kolejką do Vratnej. Pomimo kiepskiego zbiegu okoliczności, średnich warunków pogodowych i raczej niezbyt zachęcającego „pierwszego poznania” zauroczenie pozostało, a Mała Fatra siedziała nam w głowach i wierciła dziurę w brzuchu. W końcu doczekaliśmy „łaskawości” Janosika i ruszyliśmy na szlaki wcale nie takiej „małej” Małej Fatry. Zapraszamy na spacer w chmurach i ponad jesiennymi mgłami główną granią Małej Fatry.

Zobacz więcej

Loading