Po styczniowe słońce na Baranią Górę

Po słońce na Baranią Górę

Po Beskidzie Śląskim trochę już chodziliśmy ale (aż wstyd się przyznać) na Baraniej Górze jeszcze nie byliśmy. Do tej pory nie było nam po drodze. Albo zabrakło czasu na dłuższej trasie, albo pogoda nie taka albo… I tak do dzisiejszego, pięknego dnia. Styczeń, zima, przymrozek, cudne słońce i wreszcie wyczekany szlak! Naczytaliśmy się o szlakach prowadzących na ten szczyt, o tym, że nie każdym z nich można chodzić z psem i znaleźliśmy w końcu swój, który pozwalał na legalne wejście z George, był w sam raz na zimę i oferował piękne pejzaże. Co napotkaliśmy w drodze? Widoki na Babią Górę, Beskidy i pasmo Tatr, ośnieżony las, zamarznięty strumień pod nogami i łapami, zimny wiatr na szczycie i jeszcze więcej widoków.

Zobacz więcej

Glaciologico Alto i Ponte Tibetani

Glaciologico Alto i Ponte Tibetani

Alpy Retyckie i okolice miejscowości Santa Catarina Val Furva to niezliczone wędrówki malowniczymi i widokowymi szlakami. Wracając z przełęczy Passo Zebru zatrzymaliśmy się na chwilę w urokliwym i oferującym fenomenalny widok schronisku Rifugio Branca. Z tarasu podziwialiśmy strzeliste ściany, monstrualne lodowce i wypływające spod nich z impetem lodowcowe strumienie. Oko gdzieś w tym wszystkim dostrzegło wijącą się pomiędzy skałami ścieżynkę. Jak się okazało była to Sentiero Glaciologico Alto czyli ścieżka prowadząca przez skalną pustynię do czoła lodowca dei Forni. Surowe, momentami mroczne ale pociągające krajobrazy zwabiły nas na szlak. Mieliśmy tego dnia kalejdoskop barw, nastrojów i odczuć.

Zobacz więcej