Pala- dolomitowy płaskowyż

Pala- dolomitowy płaskowyż

Jak wiecie w Dolomitach jesteśmy zakochani i spędzamy tam regularnie nasze urlopy. Tak, tak wiem…. Przecież jest tyle innych miejsc. Owszem jest ale powiem Wam , że im częściej jesteśmy w tych niezwykłych górach tym nasz apetyt na kolejne szlaki wzrasta. Trochę ich już przeszliśmy ale ciagle nam mało i mało, a patrząc na możliwości czyli na ilość dolomitowych grup, dolin i szczytów zawsze jest w czym wybierać. Tym razem zapuściliśmy się w wysunięty najbardziej na południe zakątek czyli w rejon grupy Pala. Jest to największa powierzchniowo grupa Dolomitów, której poszczególne części krajobrazowo bardzo różnią się między sobą. Pala powala klejnotami górskiego krajobrazu, a swoimi rozmiarami i dzikością zaskakuje płaskowyż Altipiano di Pala, który jest najbardziej charakterystycznym elementem krajobrazu Pali i który stał się celem naszej pierwszej wycieczki w tej krainie. Zapraszamy Was w świat księżycowych i niepowtarzalnych widoków. 

Zobacz więcej

Please follow and like us:

Panoramiczna pętla nad doliną Valfurva

Panoramiczna pętla nad doliną Valfurva

Mamy taki zwyczaj , że od czasu do czasu rozsiadamy się w fotelu i sięgamy do zdjęć zrobionych podczas przeróżnych wyjazdów. Przypominają nam się wtedy urokliwe miejsca i cudowne chwile z nimi związane. Tuż przed majówką, którą spędzimy raczej w domu, wpadły mi w ręce fotografie z wakacji we Włoszech, a konkretnie z ostatniego dnia pobytu w Alpach Retyckich w Santa Catarina di Valfurva. Oglądając kolejne kadry zachwycaliśmy się pięknem krajobrazu i nie mogliśmy uwierzyć , że jeszcze kilka miesięcy temu wędrowaliśmy przez niesamowicie zielone alpejskie łąki i podziwialiśmy strzeliste szczyty oraz potężne lodowce. Wystarczyło tylko wyjść z hotelu , przejść przez wąską uliczkę i już byliśmy na panoramicznym szlaku okalającym dolinę Valfurva. „Ochy” i „achy”nad tymi cudami sprawiły , że i Was chcemy dziś zaprosić na wędrówkę w chmurach, ponad alpejskimi miasteczkami leżącymi w głębokich dolinach  w otoczeniu monumentalnych trzytysięczników.

Zobacz więcej

Please follow and like us:

Dolina Val Zebru- w objęciach alpejskich kolosów

Dolina Val Zebru – w objęciach alpejskich kolosów

O dolinie Val di Zebru w internecie wielu informacji nie ma, a szkoda bo to ekstra miejsce na relaksujący spacer ( raptem 20 km) w pięknych okolicznościach alpejskiej przyrody. W Alpach Retyckich i rejonie doliny Val Furva byliśmy w tym roku po raz drugi. Pierwsza nasza wizyt miała miejsce dwa lata temu , w okresie kiedy przez pół roku w naszym domu nie było psa. Realizowaliśmy wtedy ambitne górskie plany min. takie jak podejście do schroniska Casati na wysokości 3269 m npm ,skąd na wyciągnięcie ręki mieliśmy potężne alpejskie lodowce i nieziemskie widoki na Grupę Ortles. Dolina Val Zebru zrobiła na nas ogromne wrażenie ale ciężkie deszczowe chmury zasłoniły głównych aktorów przedstawienia czyli Gran Zebru i Monte Cevedale.

Zobacz więcej

Please follow and like us:

Do Serca Silvretty

Do Serca Silvretty

Alpy oprócz tysiąca pieszych szlaków  turystycznych oferują również niezliczoną ilość doskonale przygotowanych dróg, którymi możemy wygodnie dotrzeć na górskie przełęcze. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w fantastyczną książkę „Alpy- 50 najpiękniejszych tras przez przełęcze”, której autorem jest Dieter Maier. Książka jak mówi sam jej tytuł opisuje 50 tras biegnących poprzez przełęcze wraz z opisem atrakcji najbliższego regionu i stała się dla nas prywatnym przewodnikiem po Alpach.

Zobacz więcej

Please follow and like us:

St. Anton am Arlberg

St. Anton am Arlberg –
Alpy Austriackie z Beagle

Alpy Austriackie to kolejne góry gdzie istnieje milion możliwości na aktywne spędzanie czasu z psem. Pierwszy raz byliśmy w Austrii w 2014 roku z naszym pierwszym Beagle Bossem. Spędziliśmy tydzieńw niedużym miasteczku Altenmarkt i przekonaliśmy się, że nie ma tam ograniczeń co do przebywania psów na szlakach czy w górskich kolejkach.

Zobacz więcej

Please follow and like us: