Gossausee- pocztówka z Austrii

Wakacje z psem w Górnej Austrii, w Kraju Salzburskim są strzałem w dziesiątkę. Piękne krajobrazy, niezliczona ilość szlaków o różnym stopniu trudności, cudownie mieniące się turkusowe jeziora, dostęp do kolejek górskich i psioprzyjazne miejsca to wszystko co w tym zakątku świata może Was czekać. Do tego kraina w zasięgu jednego dnia jazdy z południa Polski. Wszystko to złożyło się na decyzję o pojechaniu tam kolejny raz na letni wypoczynek. Co prawda szczęście do pogody mieliśmy takie sobie ale zawsze był pomysł na spędzenie czasu. Tuż po przyjeździe i wcześniejszej eksploracji upalnego Dolnego Śląska postanowiliśmy trochę się zrelaksować i odpocząć, oczywiście aktywnie. Miejscem wręcz idealnym na taki dzień okazał się rejon Gosau i spacer w kierunku Hintere Seealm. Podczas wygodnej wędrówki podziwiać możemy 3 jeziora: Vorderer Gossausee, malutki staw i położone najwyżej Hinterer Gossausee. A wszystko to w otoczeniu strzelistych, skalno-lodowych draperii Dachsteinu.

Jak wspomniałam na początku z dobrą pogodą w Kraju Salzburskim jakoś nam nie po drodze:), oczywiście nie ma co narzekać bo jak wiadomo zawsze może być gorzej. Jednak byliśmy trochę rozczarowani gdy opuszczając słoneczny i wręcz upalny Dolny Śląsk wjechaliśmy do Austrii w strugach deszczu.

Austria w deszczu
Pada i pada

Poprzedni wyjazd w to samo miejsce jeszcze z Bossem również obfitował w deszcz i chmury ale akurat kiedy dotarliśmy do Gossau mogliśmy cieszyć się pięknym słońcem. Tym razem zgodnie stwierdziliśmy, że powtórka spaceru nad jeziorami będzie w sam raz tym bardziej, że jezioro Gosausee słynie ze spektakularnych widoków, a jednocześnie jest bardzo łatwo dostępne. Wygodny dojazd nawet komunikacją autobusową istnieje chociażby z Bad Ischl. Nie zastanawiając się długo wsiedliśmy w auto i po około 40 minutach na dużym parkingu na pn-zach krańcu jeziora zostawiliśmy samochód.

Miejsca parkingowe przy Gossausee

Jak zawsze szybkie pakowanie, tym razem przeciwdeszczowa kurtka była towarem pierwszej potrzeby i w drogę. Po chwili dotarliśmy nad brzeg Vorderer Gosausee i przepadliśmy! Wyjątkowo piękne widoki powaliły nas na kolana. Duże jezioro, otoczone alpejskimi kolosami wywarło nas nas niesamowite wrażenie. W słoneczną pogodę miejsce zachęca do odpoczynku i relaksującego spaceru, inaczej ma sie sprawa gdy nad głowami kłębią się ciężkie, czarne chmury. Mamy wtedy przedstawienie jak z horroru. Otoczenie robi się tajemnicze, groźne i lekko niepokojące. Tak właśnie było podczas ostatnich wakacji.

Pochmurne Gossausee
Wersja w pełnym słońcu
Tuż przed deszczem

Vorderer Gosausee to typowe jezioro polodowcowe. Ma niecałe 2 km długości i do 500 m szerokości. Maksymalna głębokość wynosi 82 m. Zbiornik jest zasilany głownie przez podziemne źródła. Jezioro jest bardzo popularne wśród nurków ze względu na krystalicznie czystą wodę. Skały wokół jeziora przyciągają też amatorów wspinaczki – wytyczono tu niedługie, ale malowniczo poprowadzone ferraty (trudność B-C). Nie ma co ukrywać, że miejsce ze względu na swoją nietuzinkową urodę jest popularne i raczej sami tam nie będziemy.

Mimo kiepskiej pogody jest cudnie
Nurek😉
Widoki ze ścieżki w kierunku parkingu

Wokół Gossausee poprowadzona jest wygodna terenowa droga, łącząca ze sobą trzy jeziora. Na początek wycieczki wybraliśmy prawy brzeg i ruszyliśmy w stronę Hintere Seealm. Niezaprzeczalną zaletą naszej wędrówki było to, że bez wysiłku mogliśmy cały czas otaczać się fantastycznymi widokami na odbijający się w wodzie potężny Dachstein, Grosser Donnaukogel i turnie Gossaukamm wystrzelające powyżej południowego zbocza doliny.

Ścieżka wokół Gossausee
Piękne spacerowe tereny
Turkusowe wody Gossausee

Snuliśmy się nieśpiesznie nad jeziorem (to było kilka lat temu), bo podczas ostatniego wypadu tempo spaceru podyktowane było nadciągającą ulewą, która w końcu i tak nas dopadła.

Tuż przed ulewą
Już pada😔

W sprzyjających okolicznościach nie chce się nawet człowiekowi szybciej przebierać nogami, ponieważ wzrok błądzi pomiędzy błyszczącą w słońcu taflą wody, a surowymi, wapiennymi ścianami sięgającymi nieba.

Turkus i niebieskie niebo
Alpejskie widoki

Za pierwszym jeziorem czyli Vorderer Gossausee droga biegła dalej, zniknęła w lesie i minęła malutki staw, który bardziej przypominał kałużę. Pomiędzy drzewami czekała na nas niespodzianka w postaci chroniących się przed słońcem alpejskich krów.

Najmniejsze „jezioro”
Alpejskie krowy

Wiemy, że zwierzęta te nie muszą być przyjaźnie nastawione, a czasem bywają nawet niebezpieczne. Te które mijaliśmy nie zwracały na nas uwagi, my również nie wchodziliśmy im w drogę i w ten sposób pnąc się nieco bardziej stromo w górę doszliśmy do punktu widokowego, z którego to mogliśmy ujrzeć Hinterer Gossausee. Prześliczne, turkusowe, spokojne jezioro położone u stóp Dachsteinu. Dalsza wędrówka to wciąż wygodna droga brzegiem malowniczego Hinterer Gossausee.

Widok na Hinterer Gossausee
Ścieżka w kierunku Hintere Seealm

Przed nami nad halą Hintere Seealm dumnie wznosił się strzelisty Dachstein. Najwyższy szczyt masywu, Hoher Dachstein, osiąga wysokość 2995 m. Cały masyw zbudowany jest z wapieni. Na Dachstein znajduje się kilka lodowców, trzy największe to: na północnym-wschodzie od szczytu lodowiec Hallstatt, na wschód lodowiec Schladming i na północny-zachód duży i mały lodowiec Gosau.

Dachstein
Potężne ściany Dachstein
Potęga gór

Zimne, pionowe ściany tworzyły surowy, nieprzyjazny klimat, a jednak gdzieniegdzie dostrzegaliśmy liche, karłowate drzewka walczące o życie w tym dzikim i bezwzględnym miejscu.

Walka o życie

Sama hala sprawiała jednak bardzo przyjazne wręcz sielankowe wrażenie. Zielona, nasłoneczniona, otoczona potężnymi urwiskami, a do tego piękne, mieniące się w promieniach słońca górskie jezioro. Wszystko to wręcz zapraszało do odpoczynku, tym bardziej, że w niewielkiej knajpce, chacie Holzmeisteralm, można posilić się czy napić i przede wszystkim delektować alpejskimi krajobrazami. Hala położona jest na wysokości ok.1160 m npm a, od miejsca startu przeszliśmy około 7 km. Ścieżka którą doszliśmy nad Hinterer Gossausee biegnie dalej i już bardziej wymagającym, zdecydowanie wysokogórskim szlakiem w dwie godziny można dotrzeć do schroniska Adamek, położonego pod czołem lodowca.

Widok na Hintere Seealm i Dachstein
Widoki z Hintere Seealm
Sielankowy krajobraz

Na Hintere Seealm w błogim nastroju spędziliśmy trochę czasu, nacieszyliśmy oczy i powoli, leniwie ruszyliśmy w drogę powrotną. Nad jezioro Vorderer Gossausee wróciliśmy tą samą ścieżką, natomiast idąc do parkingu wybraliśmy przeciwny niż na początku brzeg jeziora. Droga również była bardzo wygodna, pokonaliśmy ją jednak w sprinterskim tempie ponieważ Boss wyczuł zapachy psów, które kilka minut wcześniej wędrowały szlakiem i nie dawał za wygraną. Za wszelką cenę chciał je dogonić.

Jeszcze pływanie
Coś znalazłem
W drodze powrotnej

Ciekawym miejscem w drodze powrotnej był fragment ścieżki wykuty w skale. Miejsce oczywiście całkiem bezpieczne, może odrobinę węższe niż droga ale zabezpieczone solidną barierką od strony jeziora. Jeszcze rzut oka na przeciwległy brzeg i strzelające w górę turnie, przejście przez mostek i byliśmy już prawie na parkingu. Opisana wycieczka miała miejsce kilka lat temu, w ubiegłym roku udało nam się jedynie okrążyć Vorderer Gosausee, ponieważ deszczowy dzień skutecznie zniechęcił przed dalszym wędrowaniem. Spędziliśmy za to czas w przytulnym Gasthofie Gosausee nad brzegiem jeziora, gdzie delektowaliśmy się specjałami kuchni austriackiej. George był tam oczywiście miłe widziany. Na okolicznych stoiskach tradycyjnie zaopatrzyliśmy się w magnesy i naklejki.

Alpejskie szałasy
Przy parkingu

Dysponując czasem warto wybrać się do nieodległego miasteczka Hallstatt, które jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych Austrii i każdy pewnie kiedyś widział je na zdjęciach.

Hallstatt

Zanim napisze kilka słów o samym miasteczku odniosę się do sytuacji z ostatnich wakacji i sprzed kilku lat. A mianowicie pierwszy raz miasteczko odwiedziliśmy 7 lat temu i byliśmy nim zachwyceni. Braliśmy pod uwagę, że jest to miejsce popularne ale mimo to bez tłumów mogliśmy swobodnie wędrować wąskimi uliczkami czy też w zacisznym miejscu przycupnąć na jeziorem Hallstatter See.

Hallstatt

W ubiegłym roku nawet nie zaparkowaliśmy samochodu, ponieważ najbliższy dostępny parking oddalony był od centrum o około 6 km, dodatkowo widząc dosłownie masę ludzi zmierzających w stronę miasteczka, nie chciałam sobie wyobrażać co dzieje się pomiędzy malowniczymi kamieniczkami. Nie mam pojęcia co było powodem takiego nalotu. Być może pogoda, która nie pozwalała wyjść w góry, a być może wzrastająca popularność miejsca. Widząc co się dzieje tym razem zrezygnowaliśmy ze spaceru po Hallstatt i pojechaliśmy na górskie serpentyny. Nie mniej jednak jeżeli dane nam będzie trafić na „luz” szczerze polecamy wybrać się na spacer po tym urokliwym miasteczku. Hallstatt ma wyjątkowo malowniczą lokalizację. Stoi nad brzegiem jeziora Hallstätter See i otoczone jest wysokimi, strzelistymi szczytami.

Kamieniczki na stromych stokach
Hallstatter see

Jednak Hallstatt to nie tylko piękna lokalizacja i tradycyjna architektura. Miasteczko to mogło się rozwinąć dzięki pobliskiej, najstarszej w Europie kopalni soli, która powstała w epoce brązu. W 1997 roku Hallstatt zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO pod nazwą “krajobraz kulturowy Hallstatt-Dachstein Salzkammergut”.

Witryny sklepowe
I jeszcze takie cuda

Jak widać atrakcji w opisywanym rejonie jest mnóstwo i chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Górskie wymagające szlaki, miejsca na relaksujące spacery, klimatyczne miejskie uliczki, kopalnie, sztolnie i rejsy po jeziorach to wszystko co znaleźć można w okolicach Gossau i Hallstatt. Kto jedzie tam na wakacje?

PRAKTYCZNIE:

  • dojazd do Gossau z Polski przez Brno i okolice Wiednia, nieco ponad 7h
  • autostrady: według cennika PZM ceny na 2021 rok kształtują się następująco: Czechy: opłata za 10 dni- 72,50 zł; Austria: opłata za 10 dni-59,50 zł; winiety można kupić w Polsce jak i Czechach czy Austrii
  • nad Gossausee duży bezpłatny parking
  • nad jeziorem znajduje się również dolna stacja kolejki https://www.dachstein.at/sommer/bergsommer/bergbahnen/gosaukammbahn/betriebszeiten/
  • szlak: wokół jezior poprowadzona jest wyraźna ścieżka, z parkingu nad Hinterer Gossausee i powrót na parking to około 14 km, można również okrążyć tylko Vorderer Gossausee i wtedy dystans zamknie się w około 7 km
  • na hali Hinterer Seealm znajduje się gospoda gdzie można się posilić
  • psiolubny hotel Aparthotel Kristall w Altenmarkt am Pongau https://www.aparthotelkristall.com/

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.